• Szymon

    Opowieść Szymona dała mi sporo pozytywnej energii. Kiedy jej słuchałam, miałam wrażenie, jakbym towarzyszyła mu za kulisami, tuż przed wyjściem na scenę. Gdy zamknęłam oczy, słyszałam bardzo wyraźnie pochrząkiwania publiczności. I nagle ja również odczułam wielki brak.  Przede wszystkim głośnego śmiechu przyjaciół, których nie widziałam od tygodni…